Inne

Przeglądasz archiwum kategorii 'Inne'.

Zapraszam na fotoblog

Wszystkich wiernych czytelników (i nowych gości) zapewniam, że blog nie został porzucony. Pracuję po prostu na pełen etat i jednocześnie chodzę na dwa kursy. W związku z tym niewiele czasu zostało mi na inne czynności życiowe, nie mówiąc już o luksusach w rodzaju pisania bloga. Dla relaksu chodzę na spacery z aparatem i podglądam okoliczną naturę. Rezultaty tychże wycieczek postanowiłam ku uciesze zaniedbanych czytelników opublikować – i stąd nowy (foto)blog: Observe, na którego chwilowo przenoszę działalność. Zapraszam!

Komentarze chwilowo zamknięte

Stali bywalcy bloga mogą z niepokojem zauważyć, że znikła opcja komentowania-bez-zalogowania. Niestety uparł się na mnie jakiś spam-bot, a ja nie mam czasu skonfigurować wtyczki kasującej spam. Komentarze powinny wrócić w weekend.

Druga zajawka

Uprzejmie informuję, że nowa strona dalej „się pisze”, a na bloga nie wstawiam nic z tego przykrego powodu, że mam problemy z siecią. Okazuje się, że Wielka Brytania też ma „swoje TPSa”. Nie zwlekając więc wstawiam drugą zajawkę, zanim mi się łącze znowu skopie.

Druga zajawka strony „Którędy na sabat?”


Zajawka nowej strony

Powolutku skrobię sobie nową stronę, a Żaku, jak widać, bawi się oprogramowaniem do efektów specjalnych:

Zajawka strony „Którędy na sabat?”


You see the full moon float,
you watch the red sun rise
We take these things for granted,
but somewhere someone’s dying

– Iron Maiden, „Childhood’s End”

Obrazki z orkami

Lubię orki. Nawet bardzo. Jednego wieczora coś mnie naszło i postanowiłam zrobić przegląd fajnych obrazków z orkami na serwisie deviantart:

Orki mniej lub bardziej SD

A tutaj deser i najlepsza część galerii: orczyce Ursuli Vernon, które zasługują na własną kategorię. Styl wykonania: Art Nouveau. Warto przeczytać również historyjki w podpisach.

O komentarzach i dopiskach

Ponieważ wtyczka generująca „Mamrotki” (spis linków z krótkimi komentarzami) przestała mi działać – bogowie tylko wiedzą czemu, pewnie nie podoba jej się nowa wersja Wordpressa – a mnie nie chce się jej naprawiać, włączyłam w Tarskim opcję „dopisków”. Od dzisiaj krótkie linki z komentarzami będą stanowić całość z resztą bloga. Pierwszy taki dopisek można zobaczyć pod tym wpisem.

Ponadto uruchomiłam komentarze dla wszystkich – trzeba tylko podać swoje imię i email (niepublikowany na stronie); można też, opcjonalnie, pochwalić się swoją WWW. Lojalnie uprzedzam, że wpisy zupełnie mi nieznanych ludzi w stylu „FaJnY BlOgAsEk, PrzEczYtAj mujj”, spam, trollowanie i flame’y, a także wszystko inne co mi nie przypadnie do gustu, będą kasowane bez litości i bez usprawiedliwień. To jest mój ogródek (ok, mój oraz krewnych i znajomych królika, znaczy, trojana) i będę utrzymywać w nim taki klimat, jaki mi odpowiada.

Komunikat administracyjny

Jak widać, zrobiłam blogowi hare kriszna, harakiri czy jak to się tam jeszcze nazywa. Stary wygląd i silnik mnie wkurzył, przestawianie się na nowy (i polonizacja theme’a, tfu, motywu graficznego oczywiście) chwilę potrwało.

Z innych nowości – właśnie jestem świeżo po większej przeprowadzce i do tej pory nie miałam na przemian: czasu na nic, sieci, a potem znowu czasu, co objawiło się głuchą ciszą i brakiem wpisów, choć tematów multum (a niektóre wpisy-sprawozdania od dawna obiecane wiszą w pustce elektronicznej).

Na szczęście właśnie rozpoczęła się przerwa świąteczna, w związku z czym ogłaszam powrót smoka. W planach na najbliższy czas: nadrobienie zaległych relacji z podróży, reaktywacja Troiana Mystica (Piesbercie, sik! sensacja! fajerwerki! burmistrz ze wstęgą i wielkimi nożycami!) oraz powolne dodawanie kolejnych podstron do „Na korze brzozowej…”

Była sobie Klucha

Piątego lipca 2007 roku na guza mózgu umarła moja szczurzyca, Klucha.

Była ładnie upasiona i wygimnastykowana. W młodości wyróżniała się precyzyjnym wyskakiwaniem z dna wanny na jej brzeg, a w wieku dojrzałym uprawiała akrobacje na ścianach i suficie klatki. Potrafiła w paru skokach przebiec całe łóżko, w szczególności kiedy uciekała z czymś, co ukradła mi z talerza.

That was a good szczur.

Szczurzyca Klucha obwęsza kaloryfer

Czytaj dalej »

Ściury on the loose

« Późniejsze wpisy