Rpg

Przeglądasz archiwum kategorii 'Rpg'.

Filmy w klimatach różnych RPG

Jeszcze na starym blogu o rpgach spisałam kiedyś filmy, które mogą służyć za inspirację do różnych klimatów:

Horror

  • Drabina Jakubowa
  • Braterstwo Wilków
  • Vidocq

Opowieści płaszcza i szpady i ogólnie 7th Sea ;)

  • Karmazynowy pirat
  • Piraci z Karaibów
  • Braterstwo Wilków
  • Vidocq (to miasto i to raczej późniejsze, ale i tak mi pasuje)

Cyberpunk, mniej więcej

  • Dziwne dni (Strange Days)
  • Johnny Mnemonic
  • Blade Runner (Łowca androidów)
  • Fight Club (Podziemny Krąg)

Animalizm, wersja poprawiona

Jak wszyscy wiedzą, Animalizm jest dyscypliną związaną ze zwierzętami. (Co może mniej oczywiste, White Wolf wyjaśnił go jako komunikację bestii z bestią.) Oboje z moim chłopakiem uznaliśmy, że Animalizm opisany w podstawce jest zbyt słaby w porównaniu z innymi dyscyplinami. Z tego powodu postanowiliśmy dyscyplinę zmienić. Oto jej nowa charakterystyka.

Czytaj dalej »

Problem: Żmij, ten zły

Jak wiadomo, świat Wilkołaka rządzony jest trzema siłami – kreacją, trwaniem i destrukcją – uosobionymi przez trzy duchy: Dzikun/Wyld, Tkaczka/Weaver i Żmij/Wyrm. Historia świata mówi, że w pewnym momencie Tkaczka z niewiadomych powodów oszalała i zaczęła więzić świat w swoich sieciach, usiłując go utrwalić w jednej formie. Żmij, który musiał ją zrównoważyć i rozdzierać to, co ona usiłowała zatrzymać, również oszalał.

Według legendy Tkaczka pozostała Tkaczką, Żmij jednak zmienił formę i stał się siłą zepsucia i korupcji. Jego pełne cierpienia sny o zemście, gwałtach i mordach dają początek duchom zepsucia, które coraz bardziej opanowują Ziemię. Cierpienie, rozlew krwi, okrucieństwo – te rzeczy karmią Żmija i jego potomstwo. Wilkołaki toczą z nimi beznadziejną walkę, starając się powstrzymać rozszerzających zepsucie ludzi przed zniszczeniem Matki Gai i wszystkich jej dzieci…

Stop.

Czytaj dalej »

Śmierć bohaterów graczy

Pisano to w różnych czasopismach wielokrotnie, ale ja się powtórzę. Niech śmierć bohaterów graczy coś znaczy i zmienia. Nawet jeśli sami wpakowali się w sytuację, która wymusza ich zejście, niech odejdą z jakimś hukiem, a nie na zasadzie „sorry stary, trafili cię, nie żyjesz…”. Niech śmierć każdej z postaci pomaga odrobinkę reszcie drużyny, nawet jeśli ich wysiłki z góry skazane są na niepowodzenie. Rozwiń ten temat i opowiedz, jak dzięki zejściu X pozostałe postacie zyskały chwilową przewagę lub promyk nadziei na przetrwanie. Jeśli trzeba, pomiń rzuty lub posłuż się nimi kreatywnie. Niech ktoś po nich zapłacze. Niech MG, zamiast kończyć grę na śmierci postaci zakończy opowieść, opisując dalsze losy świata. Co się nie zmieniło a co wyszło na lepiej. Kilka słów o dalszych losach rodzin, pomocników, wrogów. Nie zaboli, a da poczucie zakończenia.

Gaja

Gaja zniknęła. Nikt nie płacze?

Czytam sobie rozmowy graczy RPG na temat nowego Wilkołaka i trudno mi nie zauważyć, że – nie ważne czy chwalą, czy ganią – zupełnie nie zwracają uwagi na to, że w Werewolf: Forsaken wycięli wątek Gai. Mnie osobiście ta zmiana zatkała. Być może to dlatego, że ma on dla mnie bardzo osobiste znaczenie; jestem neopoganką. W pewnym sensie Gaja JEST moją Boginią. W pewnym sensie Wilkołak częściowo odzwierciedlał walkę, którą prowadzę każdego dnia.

Zastanawiam się, czy Gaję wycięto z fabuły dlatego, że z White Wolfa odszedł Mark Rein-Hagen. W „Podręczniku Gracza” do Wilkołaka i w podstawce zresztą też przyznawał się do wielkiej sympatii do „Spiral Dance” Starhawk. A jak wiadomo, ta książka jest jednym z bardziej znanych i wpływających na pop-kulturę podręczników dla neopogańskich czarownic, opisującym magię, święta, Boginię Ziemię/Księżyc i Rogatego Boga. Dlaczego taką hipotezę uważam za prawdopodobną? Ano najwyraźniej dla twórcy systemu Gaja była bardzo ważna – umieścił ją w centrum wydarzeń. Dla kontynuatorów stała się ona jednak tylko pretekstem do krwawych i heroicznych walk wilkołaków. Rozwijano wątki Umbry, Apokalipsy, metysów, lupusów, plemion, a o roli Gai zapomniano.

Być może również dlatego ludzie nie odczuwają braku spowodowanego wycięciem tego wątku – kierując się podręcznikiem i dodatkami nigdy nie zwracali większej uwagi na Gaję. Dla mnie jednak związek wilkołaków z Matką Ziemią był podstawową cechą odróżniającą Wilkołaka od innych światów RPG, a jego zniknięcie spowodowało, że system stracił swój smaczek. Wyblakł. Dlatego chciałabym pokazać, gdzie i jak powinno się rozwinąć wątek Gai.

Czytaj dalej »

Linki – Wilkołak

Zobaczywszy, jak żałośnie mało jest na sieci stron, które coś wnoszą i działają, postanowiłam sobie zbierać linki, które uznam za przydatne, a nie pasują do żadnego innego wpisu.

Nie podobał mi się standardowy zestaw umiejętności w Zewie Cthulhu, więc go trochę przerobiłam.

Czytaj dalej »

…i przestała. Mówię tutaj o RPG „Wilkołak: Apokalipsa”. Widać po niej było, że napisali ją Amerykanie wychowani w kulturze chrześcijańskiej (chociażby sama nazwa systemu). Mimo to była neopogańska. Jeden z głównych twórców, Mark Rein-Hagen, w dużej mierze inspirował się „Spiral Dance” Starhawk, a po treści widać i inne wpływy. Wilkołaki przedstawione zostały jako strażnicy Gai, Bogini Ziemi, pobłogosławione przez Lunę, Panią Księżyc. Działając w zgodzie ze światem duchów starały się uchronić Ziemię przed rozpadem powodowanym przez zepsucie i brak równowagi (między trzema siłami: tworzenie, trwanie, zniszczenie), do którego walnie przyczyniają się ludzie. Grając w Wilkołaka można było odczuć dumę i szlachetność dzikiego serca, z góry skazanego na przegraną.

Owszem, gra miała wady, dziury, miejsca nielogiczne. W wydawnictwie White Wolf postanowiono więc wprowadzić radykalne poprawki. Dzisiaj przejrzałam sobie nowe wydanie gry – „Werewolf: the Forsaken”. Mark Rein-Hagen przy tym projekcie już nie pracował. Z gry całkowicie wycięto wątek Gai. Wilkołaki stały się eks-strażnikami równowagi świata, wyklętymi przez swoją matkę Lunę za zabicie swojego ojca, pierwszego strażnika, i znienawidzonymi przez cały świat duchów. Cytując z opisu produktu w polskim sklepie internetowym:

Werewolf: The Forsaken to gra o prymitywnej przemocy i nadnaturalnych stworzeniach, jakimi są wilkołaki. Te przedziwne istoty są naznaczone grzechami i zbrodniami swoich przodków, zmuszone do polowania, opuszczone i wyklęte przez społeczeństwo. Podręcznik opisuje wszystkie aspekty bycia wilkołakiem, jednym z księżycowego klanu.

Była sobie neopogańska gra. Została tylko gra. Ciekawi mnie, czemu.

Pouprawiam dzisiaj kolejną paskudną, niezwiązaną z Wicca prywatę ;) (28.11.2007 – wiedźmolog miał w sobie zawierać zalążki pogańskich artykułów, a nie osobiste wpisy). Otóż znalazłam The Dionaea House. Correspondence from Mark Condry. Zaleca się czytać po kolei. W „updates” znajdują się wpisy chronologicznie późniejsze od listów, dlatego zostawcie je sobie na koniec. Aha, są w nich też linki do innych stron. Też trzeba czytać je chronologicznie.

Wcześniejsze wpisy »