Nie wiem, jak to wygląda z przepisami w innych województwach, ale w Rzeszowie nie wolno jeździć na droższym bilecie, jeśli przysługuje ci ulgowy. Niespodzianka. Ludzie w miastach, które mają podobny obyczaj, a sprzedają różnorakie odmiany biletów ulgowych, czasowych itp, z które nie zawsze znajdują się w kioskach, muszą mieć przekichane.











Komentarze (0)
RSS komentarzy do tego wpisu