O trzech grafikach Trojana i o tym, co z tego wynikło…
W grafiku Trojana znalazł się zakup koron norweskich. Trojan [T] wybiera się zatem na zakupy do kantoru. Za ladą pan [P] czyta sobie gazetę…
T: Dzień dobry, chciałam kupić korony norweskie.
P, z bezbrzeżnym zdumieniem: Kupić??
T, lekko zdezorientowany: No tak.
P, zaszokowany całkowicie: Norweskie?!
T, porządnie zdezorientowany: No… tak!
P, zdecydowanie: Nie ma! Mamy tylko dziewięć koron!
Inny grafik Trojana, a mianowicie Żaku [Ż], miewa głębokie przemyślenia anatomiczno-graficzne.
Ż: Twoja noga ma inny kolor niż moja. Moja jest bardziej żółta, a twoja różowa…
T: No, bo ty masz więcej tego barwnika, melaniny.
Ż: A ty magenty…
Innym razem znowu świeżo podstrzyżony na karku Żaku leży sobie na boku i maca się wolną ręką po karku. Nagle zaczyna się strasznie śmiać, opanowuje się i relacjonuje swoje wcześniejsze myśli:
- Macam się po głowie i myślę, że muszę się obrócić na drugą stronę, żeby sprawdzić też drugą stronę karku. I nagle taka myśl: e, po co? Przecież to jest na symetrii!
Trojan ma też trzeciego grafika, tym razem zdalnego. Abyss, jako poważna badaczka trojanizmów, wyróżniła trojanistyczne dzieła muzyczne oraz genesis według Trojana:
- Trojanotorium – oratorium na Trojana oddzielonego od Lodówki.
- Opus Trojanum – dźwięki wydawane przez Trojana po ujrzeniu Kogoś Z Tych Wstrętnych Pseudopogan
- „Dla Trojana” Żaakoven – rzewna melodia wyrażająca tęsknotę za ciasteczkiem posiadanym przez Trojana
Genesis: i spojrzał Trojan na Ziemię i ujrzał rodzaj ludzki. I zawarł ślepia przerażony i fuknął i rodzaj ludzki wyginął. A Trojan wiedział, że to było dobre…










Komentarze (0)
RSS komentarzy do tego wpisu