Kwiatki z sesji, część piąta

Skład:

Gracz 1 – Kokos, Gracz 2 – 3Jane, Mistrz Gry – Żaq

Znów przygody książęcego rodzeństwa w autorskim fantasy – tym razem zbiorczo z dwóch sesji.

Książę wraz z cokolwiek egzotyczną eskortą jedzie konno. Nagle o mało co nie zlatuje z wierzchowca, powalony echem psychicznym rzuconego w pobliżu potężnego czaru. Kątem oka dostrzega, że jeden ork ze świty (mówiłam, że było egzotycznie, nie?) również został „wstrząśnięty”. Wnioski są oczywiste – też umie posługiwać się magią. Ork nawiązuje na ten temat dialog. Książę odpowiada, posługując się subtelnymi, zawoalowanymi aluzjami. Niestety, ork za słabo mówi w lokalnym języku i nie rozumie. Książę postanawia zatem spytać bardziej łopatologicznie…

G1: Czy też siedzisz w tym, co ja?
Ork: Tak, w siodle…

A to było na początku kolejnej sesji. Niskie ciśnienie. MG ziewa rozpaczliwie. G1, zarażony, również ziewa. G2 takoż rozdziera się paszcza. MG, sfrustrowany, ziewa. I tak w kółko…

G2: Kółko wzajemnej oziewacji…

Książę i księżniczka dojechali na front. Oglądają plany okolicy wraz z rozstawieniem oddziałów obrazowanym przez sztony i kamyczki rozłożone na mapach. G1 snuje plany podboju:

G1: Jak to wszystko [tj. mapę] przesuniemy w tę stronę, to oni pospadają ze stołu, a my dalej będziemy stać. I tak wygramy…

W pewnym momencie szczur wyszedł z domku. Chodzi po nowej, obszernej, niedawno zakupionej klatce i chrupie jedzenie. Ponieważ G1 jeszcze szczura w tej klatce nie widział, G2 pokazuje mu entuzjastycznie na zwierzątko. Nastał chwilowy zastój w sesji. MG lekko się irytuje. G2 wymawia się tym, że przecież szczur jest kochany. MG na to…

MG (entuzjastycznie): Jaki on jest słodki, zapomnijmy o elfach i bawmy się ze szczurem!
(pauza… wybuchy entuzjazmu graczy do szczura…)
MG (ostrzegawczo): Jane… To był sarkazm!

Książę w nocy odprawił z innym magiem rytuał mający na celu odkryć, kto zalesił horyzont (nie pytajcie…). Jako że nie posiada zdolności magicznej „identyfikacji”, stanowił tylko „bateryjkę” dodającą siły czarom drugiego maga. Rano relacjonuje odkrycia siostrze:

G1: Wyczuliśmy obecność potężnego maga, który podtrzymuje ten las… to znaczy… wyczuliśmy, tak, to dobre słowo, bo [z dumą] działaliśmy we dwóch!

Rozważania na stronie. Temat: hierarchia wojskowa.

MG: Znaczy wiem, że generał jest wyższy od pułkownika, a pułkownik od kapitana…
G2: …a kapitan od niego… [księcia]

Zapisz w serwisie społecznym: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • email
  • Wykop
  • Gwar
  • Facebook
  • del.icio.us
  • Digg
  • StumbleUpon
  • Google Bookmarks
  • Reddit
  • TwitThis