Kuchnia włoska – łosoś ze szpinakiem w śmietanie. Porcja dla 2 – 3 osób.
Składniki
- makaron, taki grubszy (kolanka, rurki)
- czosnek (pół główki)
- cebula (cała, duża)
- łosoś (mrożony, np. 2 filety)
- szpinak (pół deski Hortexu albo parę kulek Bonduelle)
- śmietana 18% (pół małego kubka)
- orzeszki pinii lub łuskane nasiona słonecznika
- oliwa z oliwek lub inny lepszy tłuszcz roślinny
- przyprawy: rozmaryn, pieprz, sól
- starty ser
Przygotowanie
- Ugotować makaron (można w trakcie innych czynności).
- Na pojemnej patelni o grubym dnie podgrzać oliwę, wrzucić w miarę drobno posiekaną cebulę oraz ząbki czosnku. Uwaga: ząbki mają być nierozgniecione i nieobrane z łupiny!. Cebulę i czosnek lekko podsmażyć.
- Na patelnię dodać szpinak i łososia. Jedno i drugie dziabdziać. Ryba ma skończyć w drobnych kawałkach. Dosypać rozmarynu.
- Po rozmrożeniu i rozdziabdzianiu szpinaku i łososia dodać śmietanę, sól i pieprz. Wymieszać, chwilę podgrzać.
- Wyłowić z mieszanki jeden lub dwa ząbki czosnku, obrać z łupiny, rozgnieść i wrzucić do mieszanki. Mieszać, w razie potrzeby dolać nieco wody.
- W międzyczasie zrumienić bez tłuszczu na drugiej patelni orzeszki lub słonecznik.
- Dodać makaron.
- Nałożyć, posypać serem a następnie orzeszkami/słonecznikiem, albo podać razem z talerzykiem orzeszków/słonecznika, żeby każdy sobie mógł posypać ile chce.
Uwagi
- Jeśli nie lubisz szpinaku albo czosnku, nie martw się. Ja też ich nienawidzę. Rezultat ostateczny nie smakuje szpinakiem ani nie śmierdzi czosnkiem.
- Czosnek dzięki smażeniu w łupinie traci smród i ostry smak, a nadaje jedzeniu taki specyficzny posmak. Nierozgniecione ząbki można wyjąć, ale można też zjeść – smakują trochę jak młode, ugotowane ziemniaki.
- Cebula, szpinak – ponoć niekonieczne, ale ja bym nie rezygnowała.
- Jak się nie lubi zapachu ryby, to ponoć pomaga dodanie paru kropel soku z cytryny po dodaniu łososia. Nie próbowałam.
- Raz jadłam z serem ‚typu Parmezan’, raz ze zwykłym i za każdym razem było dobre.
-
Spoko, ale ja to wszystko robię w piekarniku bez czosnku i sera ! Dodaję cytrynę, pieprz cytrynowy, pieprz kolorowy i sól – 20 min w piekarniku na 170 stopni. Pozdro
!











Komentarze (1)
RSS komentarzy do tego wpisu