Marzec 2007

Marzec 2007- przeglądasz archiwa miesięczne.

Dzisiaj rano obserwowałam, jak Żaq je śniadanie przy komputerze. Przy tej okazji uświadomiłam sobie, jak informatycy robią zupki chińskie. Otóż…

- Wiesz, jak informatyk przyrządza zupkę chińską?
- Nalewa wrzątku do miski, wkłada klawiaturę i miesza…

A teraz o złych skutkach grania w 7th Sea.

Prowadzę ja otóż czasami 7th Sea, system w realiach mniej więcej XVIII wieku, dwójce graczy, Żaq i Kokos to są. Kokos poszedł pić z kolegami i coś chyba się z jednym z nich trochę popsztykał, bo wypalił takim oburzonym tekstem:
- Waćpan nadepnął mi na honor!
Odpowiedziało mu osłupiałe spojrzenie qmpla. Bohater zreflektowal się zatem:
- …a pierdolnąć ci?

No i jeszcze na deser scenka rodzajowa z sesji.

Trzeba najpierw wyjaśnić, że 7th Sea ma opinię gry w klimacie „płaszcza i szpady”, gdzie gra się bohaterami – choć można oczywiście robić także i poważne sesje, horrory i inne.

Scena byla mniej więcej taka: gracze natrafili na portrecik kobiety, pojawiała im sie w snach płacząca (duchy czy inne wciórności?), znaleźli jej zakrwawioną suknię.. innymi słowy nic tylko odnaleźć i ocalić. Nastepny ślad odnaleźli w domu dalekiego krewnego postaci Żaka (Vodaccianin w gościnie u Vodaccianina… ’nuff said) i zastanawiają się co z tym fantem zrobić.

Żaq do Kokosa:
- Nie… do cudzych tajemnic nie należy wtykać nosa, bezpieczniej będzie zostawić to w spokoju.
W tym momencie na stronie ja, jako MG, oburzonym szeptem:
- Żaq, jesteś bohaterem!
Na co Żaq odparł, wskazując bardzo ekspresyjnie na Kokosa:
- ON TEŻ!

Śliwa

- No a serce – musi mieć odwagę śliwy.
- Śliwa? Odważna? Dlaczego nie potężny dąb albo olbrzymia kryptomeria?
- Rozmiar nie czyni dzielnym, Usagi. Odwaga płynie z wnętrza. Spójrz, uczniu.
- Przecież to zwykła śliwa.
- Śnieg wciąż skrywa ziemię, gałęzie są jeszcze nagie. Lecz – patrz. Śliwa już kwitnie. Żadna roślina nie ma odwagi, by kwitnąć na mrozie. A ona zawsze kwitnie pierwsza. Pączki rozwijają się na martwym pniu, zwyciężając przeciwności. Ogłasza innym drzewom nadejście wiosny. Tak, to drzewo ma odwagę.

Tak w komiksie „Usagi Yojimbo: Pory roku” rozmawiają młody chłopak, Usagi, oraz jego mistrz szermierki.

Tak mi się przypomniało, bo jadąc do pracy zobaczyłam przez zaparowane okno autobusu kwitnącą pośród śniegu śliwę.

Aha: no i mamy dzisiaj pierwszy dzień astronomicznej wiosny.

czyli jak wygląd trojana wpływa na otoczenie.

Czytaj dalej »

Tarot Praźródeł – dzieci

Dzieci w Tarocie Praźródeł odpowiadają paziom z talii klasycznych. Wydają się być archetypami postaci z dzieciństwa (”to ten z naszej paczki, który zawsze…”), przedstawiają zatem ludzi dopiero wkraczających w daną dziedzinę, wykazujących predyspozycje do zajęcia się nią, ale jeszcze w niej niewyspecjalizowanych.

Czytaj dalej »

Kuchnia trojańska – omlet biszkoptowy. Porcja na 1 osobę.

Czytaj dalej »

Kuchnia włoska – łosoś ze szpinakiem w śmietanie. Porcja dla 2 – 3 osób.

Czytaj dalej »

Dzień kobiet

Wszystkim, którzy to święto traktują jako obyczaj komunistyczny przypomninamy, że zostało ono ustanowione dla upamiętnienia strajku 15 tysięcy kobiet, pracownic fabryki tekstylnej, które 8 marca 1908 roku w Nowym Jorku domagały się praw wyborczych i polepszenia warunków pracy.

Szkoda tylko, że jednym tchem równają najpierw dzień kobiet z walentynkami.

Na blogu gender też piszą na ten temat.

Piątki Tarota Praźródeł pokazują kamień użyty w służbie każdego koloru.

Czytaj dalej »