Grudzień 2006

Grudzień 2006- przeglądasz archiwa miesięczne.

Drodzy czytelnicy, kierując się własnym smutnym doświadczeniem odradzam wam korzystanie z usług Prywatnego Centrum Medycznego „Promedis” w Krakowie.

Kiedy byłam tam po raz pierwszy, pielęgniarki nie potrafiły mi pobrać krwi (choć nie powiem, próbowały gorliwie, we dwie, a rękę uszkodzoną miałam po tym przez dwa tygodnie). Wyszłam stamtąd słaniając się na nogach, a po drodze zostałam jeszcze przez (przerażone chyba swoją nieudolnością i moim stanem) pielęgniarki nieomalże zrugana. Do tej pory wspominam to przeżycie ze zgrozą i wstrętem.

Po raz drugi przyszłam tam w związku z czymś, co prawdopodobnie jest grypą żołądkową. Pani doktor była przemiła, przepisała mi kilka leków, dodała kilka porad żywieniowych. Do domu wróciłam zadowolona, myśląc, że może jednak nie taki ten Promedis zły. A potem zadowolenie mi gwałtownie przeszło, bo zobaczyłam, że pani przepisała mi dwa leki, które prawdopodobnie mogą utrudniać wchłanianie innych leków, które biorę, i w ogóle mi o tym nie wspomniała (może nie wiedziała?), mimo że na samym początku poinformowałam ją o tym, jakie leki biorę. Skutki mogły być tragiczne. Chwalę Bogów, że zawsze czytam ulotki i googlam, zanim zeżrę cokolwiek z apteki…

I dlatego zresztą (odnosząc się do wcześniejszej odpowiedzi Enenny na wpis o antykoncepcji) nie jestem pewna, czy Dodzie Elektrodzie w szpitalu prywatnym rzeczywiście będzie wystarczająco dobrze. Niby Promedis ma w miarę szybką obsługę, ładne gabinety, czysto i przytulnie. Ale to wszystko nie zastąpi profesjonalnej obsługi medycznej, na której można by było polegać. Ot co.

Deborah Cameron, profesor języka i komunikacji Uniwersytetu Oksfordzkiego cytowana w artykule Do women really talk more? w „The Guardian” mowi, że:

Ludzie chcą wierzyć, że istnieją wyraźne różnice między mężczyznami a kobietami,” wyjaśnia, „spowodowane byciem kobietą lub mężczyzną. Nie chcą myśleć o podobieństwach, które przeważają nad różnicami. Inną rzeczą, o której nie chcą mówić – co jest dla mnie jako lingwistki rzeczą najciekawszą – to rozmiar zróżnicowania wewnątrz każdej grupy płciowej, który statystycznie jest równie duży lub większy od zróżnicowania występującego pomiędzy tymi grupami. Kobiety różnią się między sobą w równym stopniu, jak różnią się od mężczyzn, a w płci chodzi także i o te pierwsze różnice. Na to, jak się myśli o sobie jako o kobiecie, składa się nie tylko porównywanie siebie do znanych sobie mężczyzn, ale także myślenie o tych rodzajach kobiet do jakich się nie należy.

(Tłumaczenie moje. Nawiasem mówiąc, w powyższym cytacie słowo „płeć” wyrażone było za pomocą angielskiego „gender”, a zatem płeć konstruowana społecznie, a nie „sex”, czyli płeć biologiczna).

Wcześniejsze wpisy »