Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie. Chcieliście edukacji seksualnej w szkołach, no to ją macie (ale tylko ideologiczną).
Jak mi tłumaczył jeden ksiądz, „panu bogu zawsze trzeba zostawić szansę” (09.12.2007 – chodziło mi o to, że ksiądz tym wyjaśniał, dlaczego antykoncepcji nie wolno stosować). I zapewne dlatego nie wolno nawet uczyć o skutecznej antykoncepcji, bo jeszcze głupi ludzie się prawdziwej wierze sprzeniewierzą. To nic, że skoczy ilość (nielegalnych) aborcji, od których kobiety mogą cierpieć i umierać (podziemie aborcyjne nie zawsze jest sterylne). Nic, że rodzić się będzie masę dzieci niechcianych. Bóg wie lepiej. A jeśli to nie bóg zsyła dzieci, ale przypadek?
Poza tym, jeśli „bogu należy zostawić szansę” jeśli chodzi o przyniesienie życia, to może i należy to zrobić w przypadku zakończenia życia. Jeśli antykoncepcja chemiczna i hormonalna jest nienaturalna, to na pewno antybiotyki też. A już sztuczne serce, bypassy czy sztuczne nerki to zupełnie fe.
Komentarze archiwalne
Oczywiście księdzu chodziło o co innego. Ale to już poza dyskusją.
Inny aspekt : jak wiele wynosimy ze szkoły? Przypominam sobie, że miałam to i owo o antykoncepcji na lekcjach biologii. Biologiczka uczyła również religii, ale to już tylko dodatkowy smaczek. Jednak całą wiedzę czerpałam ze źródeł pozaszkolnych.
Jeżeli chodzi o sterylność, to podejrzewam, że legalna aborcja byłaby w Polsce co bardziej podejrzana.
Jakiś czas temu czytałam na pudelku (śledzę plotki z życia gwiazd dla odprężenia i dostarczenia temató do small talku), że Doda Elektroda zrobiła awanturę w szpitalu i wyniosła się do kliniki prywatnej. Nie znając szczegółów, przyznaję a priori rację Dodzie. W szpitalach państwowych jest źle.
– Enenna (28 listopad 2006)










Komentarze (0)
RSS komentarzy do tego wpisu
Trackback link: http://www.3jane.pl/2006/11/28/antykoncepcja-naturalnie/trackback/