Tradycja wspierania się nawzajem

Dzisiaj natknęłam się na artykuł Kraj brzydkich kobiet? z „Wysokich Obcasów”. Sam w sobie jakoś mnie nie zachwycił, ale rzucił mi się w oczy następujący fragment:

U nas nie ma tradycji wspierania się nawzajem, uśmiechania, mówienia sobie miłych słów. Nie potrafimy sąsiadowi w windzie powiedzieć „dzień dobry”, a co dopiero pochwalić nową fryzurę sąsiadki czy świetny płaszcz sąsiada. Z niewiedzy czy nieświadomości nie umiemy w życiu publicznym okazywać sobie szacunku. Jesteśmy, zwyczajnie mówiąc, trochę niewychowani.

Komentarze archiwalne

Inaczej mówić chamscy. Ostatnio byłem świadkiem zdarzenia, jak do metra weszła staruszka o lasce, ledwie się trzymając na nogach, na co natychmiast zareagował pewien gówniarz, który siedział, a mianowicie zaczął symulować sen. Na szczęście pani obok natychmiast go „obudziła” i musiał ustąpić.
Duża część Polaków nie potrafi się zachowywać w elementarnych sytuacjach, a co dopiero chwalić tych, którzy mają coś lepszego na sobie niż my :/.

– Endymion (8 listopad 2006)

Zapisz w serwisie społecznym: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • email
  • Wykop
  • Gwar
  • Facebook
  • del.icio.us
  • Digg
  • StumbleUpon
  • Google Bookmarks
  • Reddit
  • TwitThis