„Nieszkodliwe” olejki eteryczne

Właśnie przeczytałam na sieci następujące zdanie:

Olejki eteryczne nie wchodza w interakcje ze srodkami farmakologicznymi i decydujac sie na ich stosowanie nie musimy rezygnowac z tradycyjnych lekarstw. Dlatego aromaterapia jest znakomita terapia wspomagajaca proces leczenia.

Gówno prawda, za przeproszeniem. „Nieszkodliwość” ziół to jedna wielka bujda. Zioła to naturalna fabryka chemiczna. A olejki eteryczne można sobie wyobrazić jako zioła skondensowane. I, cytując Pratchetta, jak sobie pomyślę jak ludzie mogą się wkopać wierząc w takie bzdury, to mnie trzęsie. Strach i cholera.

Przykładem leków wchodzących w interakcje, o których rzadko się mówi, są pigułki antykoncepcyjne. Ich działanie zostanie osłabione przez antybiotyki, o tym się mówi powszechnie. Mniej powszechnie wiadomo, że podobne działanie mają leki uspokajające, nasenne, a także np. dziurawiec. Z pigułkami nie zgrywa się też olejek eteryczny geraniowy.

Z tego też powodu poszukuję dobrej książki o ziołolecznictwie i aromaterapii, która będzie zawierała informacje o tym, z jakimi popularnymi lekami wchodzą w interakcje opisywane zioła. Na razie nie znalazłam. Jakby ktoś widział, to będę niesamowicie wdzięczna jeśli da znać!

Zapisz w serwisie społecznym: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • email
  • Wykop
  • Gwar
  • Facebook
  • del.icio.us
  • Digg
  • StumbleUpon
  • Google Bookmarks
  • Reddit
  • TwitThis