Właśnie przeczytałam na sieci następujące zdanie:
Olejki eteryczne nie wchodza w interakcje ze srodkami farmakologicznymi i decydujac sie na ich stosowanie nie musimy rezygnowac z tradycyjnych lekarstw. Dlatego aromaterapia jest znakomita terapia wspomagajaca proces leczenia.
Gówno prawda, za przeproszeniem. „Nieszkodliwość” ziół to jedna wielka bujda. Zioła to naturalna fabryka chemiczna. A olejki eteryczne można sobie wyobrazić jako zioła skondensowane. I, cytując Pratchetta, jak sobie pomyślę jak ludzie mogą się wkopać wierząc w takie bzdury, to mnie trzęsie. Strach i cholera.
Przykładem leków wchodzących w interakcje, o których rzadko się mówi, są pigułki antykoncepcyjne. Ich działanie zostanie osłabione przez antybiotyki, o tym się mówi powszechnie. Mniej powszechnie wiadomo, że podobne działanie mają leki uspokajające, nasenne, a także np. dziurawiec. Z pigułkami nie zgrywa się też olejek eteryczny geraniowy.
Z tego też powodu poszukuję dobrej książki o ziołolecznictwie i aromaterapii, która będzie zawierała informacje o tym, z jakimi popularnymi lekami wchodzą w interakcje opisywane zioła. Na razie nie znalazłam. Jakby ktoś widział, to będę niesamowicie wdzięczna jeśli da znać!











Komentarze (0)
RSS komentarzy do tego wpisu
Trackback link: http://www.3jane.pl/2006/09/05/nieszkodliwe-olejki-eteryczne/trackback/