Duży, porządny post na ten temat się skasował, a nie mam w tej chwili czasu na ponowne go wklepywanie. Więc będzie krótko. Podpisz się pod listem protestacyjnym przeciwko kolejnemu kretyńskiem wymysłowi LPR: zmianą konstytucji uniemożliwiającą jakąkolwiek aborcję (także tą ze względów zdrowotnych i w przypadku zagrożenia życia matki).
Zmiana polega na dodaniu do artykułu mówiącego o gwarantowaniu ochrony życia człowieka klauzuli „od poczęcia”. Widać tutaj dwie dość wstrząsające konsekwencje – po pierwsze zygota zdefiniowana zostaje jako człowiek, a po drugie w rezultacie takiego zapisu gwarantowane będzie życie każdego oprócz kobiet w ciąży (bo nawet jeśli ciąża zagraża jej życiu, to ma ją donosić i umrzeć, kropka). Kobieta przedefiniowana zostaje na kontener na człowieka. Coś w rodzaju auta. Wypadek? Pasażerowie bezpieczni? Spoko. Skasowane auto można wyrzucić na śmietnik.
W Stanach mają jeszcze gorzej. Każda kobieta zostaje przedefiniowana na potencjalny kontener na dziecko – więc powinna o siebie dbać. Cały czas z myślą o tym, że być może KIEDYŚ zajdzie w ciążę. A zatem lekarz może nie chcieć przepisać jej leków potrzebne dla jej zdrowia, które kiedyś mogłyby zaszkodzić dziecku. Nikogo nie obchodzi JEJ zdrowie, rozumiecie. To ma być coś w rodzaju obowiązkowego przeglądu aut przed rejestracją. Tutaj szerszy reportaż z frontu (Washington Post) i komentarz z bloga Feministing.











Komentarze (0)
RSS komentarzy do tego wpisu
Trackback link: http://www.3jane.pl/2006/09/01/doniesienia-z-linii-frontu/trackback/