Dziś będzie conieco o czytaniu książek, praktyce oraz bezpośrednim doświadczeniu. A wszystko ze strony o programowaniu ekstremalnym (www.xprogramming.com).
Jest to tak skuteczne, jak zastąpienie uścisków ukochanej osoby dokumentem drobiazgowo opisującym jej cechy i uczucia: lepsze to niż nic, ale w ostatecznym rozrachunku nie zadowala.
Richard P Gabriel powiedział: „Praca nas uczy”. Uczymy sie wykonując pracę, pracując w swojej dziedzinie, czy używamy słów, gliny czy kodu. Potrzebujemy ćwiczeń, czy będą to ćwiczenia na pianinie, Tai Chi czy praktykowanie programowania gry w kręgle wciąż od nowa. W naszej pracy większość naszych ćwiczeń to wykonywanie tej pracy, ponieważ kiedy ją zakończymy, mamy przed sobą inne zadania, na przykład kołysanie dzieci na kolanach albo ścinanie trawnika. (Oczywiście te rzeczy także mogą nas czegoś nauczyć). Lecz większość z tego, czego dowiadujemy się o naszej pracy, dowiadujemy się z wykonywania tej pracy.
Ma to pewne implikacje dla tych z nas, którzy mają nadzieję zmienić świat. Jednym z naszych zajęć jest częste publikowanie. Piszemy książki, artykuły i tworzymy strony internetowe. Wygłaszamy referaty. Wyrzucamy swój chleb na powierzchnię wód.
Lecz ludzi zmienia to, co robią, a nie to, co czytają. Ile książek o odchudzaniu przeczytałem? Czy jestem chudszy? Ile książek o zorganizowaniu się? Nie mogę ich nawet wszystkich znaleźć.[II]
(Na początku przez pomyłkę wstawiłam tekst z nieprzetłumaczonym zdaniem o wyrzucaniu chleba. Myślałam, że to jakiś idiom. Okazuje się, że jest to cytat z Biblii, początek jedenastego rozdziału księgi Koheleta, mówiący – według przypisów w Biblii Tysiąclecia online – że warto ryzykować dla powiększenia majątku).











Komentarze (0)
RSS komentarzy do tego wpisu
Trackback link: http://www.3jane.pl/2005/07/12/i-programisci-maja-zlote-mysli/trackback/