Bardzo łatwo jest sprawić, by ludzie w coś uwierzyli. Świetnym przykładem są diagnozy chorób, horoskopy, testy psychologiczne i inne tego typu opisy. Ludzie chętnie i, jak mi się wydaje, podświadomie szukają w sobie cech odpowiadających opisowi, jeśli to z nim chcą się identyfikować. Stąd wróżby, które można powiedzieć każdemu. Jeśli widzimy kogoś w garniturze – znajduje się przed nim wielki sukces finansowy; jeśli z obrączką – kłopoty zdrowotne małżonka/i; jeśli niespokojnego nastolatka w rumieńcach – to odpowiemy, że ma rywala/kę. Uwierzą i zaczną szukać w swoim życiu dowodów.
Ten mechanizm działa podobnie, kiedy człowiek jest nastawiony emocjonalnie do innej osoby. Jeśli nie jest ostrożny i nie stara się być bezstronny w ocenianiu jej wypowiedzi, bardzo łatwo może w nich zobaczyć to, co sobie uroi. Albo na plus, albo na minus. Osobiście więcej widziałam przypadków na minus i doszukiwania się w czyichś wypowiedziach ataków tam, gdzie ich nie było. Te wyimaginowane „dowody” stanowiły pretekst do obrażenia się i wyprowadzenia własnego ataku. A ludzie przyglądający się zwykle w to wierzyli.
Widziałam już wiele przypadków takiej pseudo-samoobrony wynikającej z (być może mimowolnego) przekręcenia słów. To, co mnie przeraża, to fakt, że jeśli człowiek się dobrze postara, to może przekręcić prawie dowolny tekst, a większość mu z rozpędu uwierzy. Tym bardziej, jeśli chce uwierzyć.











Komentarze (0)
RSS komentarzy do tego wpisu
Trackback link: http://www.3jane.pl/2005/05/28/kiedy-ludzie-wierza-z-rozpedu/trackback/