Miałam napisać o czym innym, ale przez przypadek wpadłam na artykuł Mary Wakefield przedrukowany w Forum, a następnie przeklejony na katolicki serwis Apologetyka (już niedostępny). Jest to sprawozdanie z rozmowy przeprowadzonej w angielskim pubie z neopoganinem o imieniu Steve.
Dziennikarka miała do rozmówcy stosunek niechętny i raczej pogardliwy, co widać po jej wypowiedziach („… przyjrzałam mu się uważniej w poszukiwaniu oznak konszachtów z diabłem”, „Przecież chyba nie wierzysz, że istnieją te setki pradawnych bóstw?”, „Steve, ale ty powinieneś lubić Kościół anglikański.”). Usiłuje wywołać takie samo uczucie również u czytelnika. Robi to za pomocą odpowiednio dobranych komentarzy i interpretacji: „Steve wstydliwie chowa dłonie pod stół” po tym, jak spytała go o zasady neopogaństwa (przyglądając mu się w poszukiwaniu kontaktu z diabłem), artykuły w przeglądanym przez nią neopogańskim czasopiśmie brzmią „smętnie znajomo, jak fragmenty poradnika psychologicznego”, a wywiad określa mianem „kursu reedukacyjnego”.
Z jednej strony próba manipulacji sympatiami czytelnika bije w oczy, a z drugiej… Jeśli pozostałe rzeczy przez nią opisywane i cytowane są prawdziwe, to ja jej się nie dziwię. Pomijam już wyśmiewanie grafomańskiej poezji i bzdurnych dyskusji, które można znaleźć na samym końcu. Pozwolę sobie natomiast zacytować fragment rozmowy dziennikarki ze Stevem. Otóż…
Dziewięć tysięcy nastolatek w Anglii zostało czarodziejkami wicca.co.uk z powodu Buffy, postrachu wampirów. Że co?! – To prawda – zapewnia Steve. – Kiedy Willow, przyjaciółka Buffy, została czarodziejką lesbijką, na stronie internetowej WiccaUk zakotłowało się i w efekcie cztery i pół tysiąca nowych czarodziejek do dziś jest pogankami. To jest przyszłość!
Smutna ta przyszłość.











Komentarze (0)
RSS komentarzy do tego wpisu
Trackback link: http://www.3jane.pl/2005/03/28/smutna-ta-przyszlosc/trackback/