Religia dająca wsparcie nastolatkom

Punktem wyjściowym moich przemyśleń były nastolatki, ale potem doszłam do wniosku, że właściwie sprawa dotyczy wszystkich ludzi, którzy akurat mają kryzys osobisty, psychologiczny lub fizjologiczny. Otóż zastanawiam się, w jaki sposób mogą oni znaleźć wsparcie w Wicca jako religii.

Zacznijmy jak zwykle od historii i początków Wicca. Wicca Tradycyjne, z tego co się orientuję, jest ścieżką nastawioną na ludzi dojrzałych i takich, którzy już sobie ze swoimi codziennymi problemami życiowymi poradzili. Stąd właśnie ograniczenie wieku do lat 21 – czasem nawet do 28 (które nie jest jedynym zabezpieczeniem; bywają przecież ludzie starzy a głupi).

Inicjacja i praktykowanie Wicca Tradycyjnego powoduje bowiem – według czytanych przeze mnie relacji inicjowanych – wielki rozgardiasz w życiu i nagły wysyp kłopotów. Wynika to z prostej zasady, że żaden rozwój nie obejdzie się bez odrzucenia rzeczy starych i za ciasnych, ale do których już zdążyliśmy przywyknąć, i konfrontuje nas z nieznanym – więc boli. A to u ludzi, którzy jeszcze sobie nie poradzili ze starymi problemami, mogłoby po prostu spowodować załamanie nerwowe. Każdy ma jakąś granicę wytrzymałości.

Co w takim razie z Wicca Eklektycznym? To bardziej luźna religia. Jednak tutaj też można znaleźć wielu ludzi, którzy nie chcą uczyć nastolatków (z osobami przechodzącymi kryzys bywa różnie). Jest kilka powodów. Po pierwsze, granica prawna (rodzice mają prawo wychowywać swoje dziecko w swojej religii). Po drugie, granica prawna (nikt nie chce zostać oskarżony o molestowanie nieletnich, a są tacy, którzy tylko czyhają, żeby kogoś uziemić). Po trzecie, nastolatki mają do religii (i nie tylko) podejście specyficzne. Wywołuje ono pewne problemy.

Otóż w stosunku do religii mało popularnej (jaką jest Wicca), zwykli ludzie zazwyczaj stosują następującą strategię. Jeśli ktoś, kto zrobił coś głupiego/złego miał jednocześnie cokolwiek wspólnego z religią niepopularną, to zrobił to na pewno przez tą religię. Oprócz tego, jeśli kilka pierwszych osób spotkanych z tej religii było głupich, to na pewno wszyscy inni też tacy są i religii tej nie trzeba traktować poważnie.

Niestety, nastolatki przeważnie traktują Wicca trochę jednostronnie, m.in. jako coś, co pomoże im się poczuć wyjątkowymi i podreperować trochę chwiejne w tym okresie poczucie własnej wartości. W związku z tym mogą reprezentować tą religię w formie spłyconej i (dla dorosłych) śmiesznej (bo zawsze się komuś wydają problemy śmieszne po tym, jak już przez nie przeszedł). Dodatkowo, jeszcze nie widziałam, żeby do nastolatka dotarł argument „zrozumiesz, jak dorośniesz” albo „widzisz to zbyt jednostronnie, z wiekiem twoje spojrzenie dojrzeje”, które niestety bywają w takich przypadkach prawdziwe, wiem po sobie.

W związku z dwoma powyższymi faktami naturalnym odruchem Wiccan jest nałożenie ograniczenia wiekowego, żeby tylko zwariowane dzieciaki nie narobiły im złej reputacji. Co, jak widać po internecie (również polskim) nie skutkuje. Jeśli ktoś będzie się chciał nazwać Wiccaninem, to to zrobi, mając w dupie całą resztę populacji, dobre wychowanie, uczciwość, logikę i inne rzeczy.

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Jak dla mnie, odruch „chronienia Wicca przed nastolatkami” jest zupełnie niewłaściwy. Skoro ludzie (na przykład nastolatki) tak bardzo pragną Wicca, że pomimo próśb i zakazów sobie je biorą, to znaczy że… Sherlocku… TEŻ MAJĄ POTRZEBY DUCHOWE (i psychologiczne). Człowiek w kryzysie potrzebuje wsparcia religii. Człowiek głodny, który nie może zarobić na jedzenie, kradnie je, bo nie potrafi się bez niego obyć. Proste.

Wniosek: zamiast zabraniać, powinno się młodym wyjść naprzód. Stworzyć „pierwszy krąg Wicca”, religię, która być może nie jest tak „głęboka” jak wersja dla ludzi lubiących nazywać się dojrzałymi, ale która odpowie na „śmieszne” potrzeby nastolatków. Jak sobie poradzić w grupie rówieśników, która próbuje sobie podporządkować jednostkę? Jak przetrwać walkę z rodzicami? Jak kształtować własny system wartości? Jak zapewnić sobie wsparcie duchowe od jedynych osób, na których można z pewnością polegać – Bogów?

Katolicy mają rekolekcje i lekcje religii. Mają też grupy wsparcia dla ludzi przechodzących kryzys. To dlaczego Wicca tego nie może mieć?

Ano, nie ma kto tego zrobić, oprócz samych nastolatków. Bo niestety Wicca w Polsce składa się głównie z nastolatków. I to jest problem.

To tyle marudzenia na dzisiaj.

[Dodane osiem godzin później]

Ale przez Wicca dla nastolatków nie mam na myśli przeżutej i wyplutej komercyjnej magii, która obecnie powtarza się we wszystkich książkach zatytułowanych „dla nastolatków” (w szczególności pani Silver Ravenwolf) i powtarzana jest na wielu stronach, ani spłyconej wersji oryginału („chodzi o to, żeby czcić boginię i boga, wybierz sobie z leksykonu na końcu książeczki takich, jacy ci się podobają, nieważne z jakiej kultury są. Aha, i pamiętaj że nigdy nie robimy nic złego, żeby się to nie wróciło trzy razy!! NA PEWNO OBERWIESZ!!”).

Ludzie są inteligentni… nastolatki też… zasługują na coś lepszego, niż to gówno.

Komentarze archiwalne

Nice, jedyna uwaga co do „glupich doroslych” wydaje mi sie ze chodzilo ci tutaj o to ze dorosli tez moga byc niepozbierani emocjonalnie i rozumiec religie bardzo plytko. A co do nastolatkow… to uwazam ze tworzenie splyconej religii tylko irytuje takiego czlowieka, sama swiadomosc ze ucza mnie „okrojonej wersji religii” tylko dlatego ze nie mam 21 lat jest dla nastolatka bardzo irytujaca ( z tego co pamietam ze swych doswiadczen :). Jak dla mnie poprostu potrzebny jest tutor, nauczyciel ktory bedzie wprowadzal powoli w tajniki religii upewniajac sie ze nie bedzie podawal nastepnych faktow zanim poprzednie nie zostana odpowiednio przetrawione. No ale do tego potrzebny jest nauczyciel, a najlepiej coven…

– Ktokolwiek (3 wrzesień 2004)


Mam 15 lat, i wclae nie mam niskiego poczucia wartosci, wrecz przeciwinie jestem pewna siebie.Nie robcie ze wszytskich nastolatek bezmozgowcow. Nie nazywam sie Wiccanka bo jeszcze nia nie jestem, dopiero ja poznaje i ucze sie. Traktuje sprawe religii a wiec i Wiccy powaznie.Cztuje ksiazki odwiedzam sprawdzone strony internetowe. Nie chce zostac Wiccanka dlatego zeby moc sie chwalic ze jestem czarownica. To glupie..Wicca jest czyms wiecej niz tylko rytualami i rzucaniem urokow. Owszem nauczyciel by sie przydal…ale coz, wy „dorosli” wiedzcie ze nie wszytskei nastolatki nazywaja sie Wiccanamiz kaprysu.

– Mala (3 październik 2004)


tu kompletnie NIC nie zalezy od wieku!

wbasq (16 luty 2005)

Zapisz w serwisie społecznym: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • email
  • Wykop
  • Gwar
  • Facebook
  • del.icio.us
  • Digg
  • StumbleUpon
  • Google Bookmarks
  • Reddit
  • TwitThis