Zapraszam na fotoblog

Wszystkich wiernych czytelników (i nowych gości) zapewniam, że blog nie został porzucony. Pracuję po prostu na pełen etat i jednocześnie chodzę na dwa kursy. W związku z tym niewiele czasu zostało mi na inne czynności życiowe, nie mówiąc już o luksusach w rodzaju pisania bloga. Dla relaksu chodzę na spacery z aparatem i podglądam okoliczną naturę. Rezultaty tychże wycieczek postanowiłam ku uciesze zaniedbanych czytelników opublikować – i stąd nowy (foto)blog: Observe, na którego chwilowo przenoszę działalność. Zapraszam!

Kuchnia naprawdę nie wiem jaka, 4-6 porcji (raczej 4).

Czytaj dalej »

Kuchnia wegetariańska, wygląda na coś indyjskiego chyba. Proporcje dla 4 osób.

Czytaj dalej »

Komentarze chwilowo zamknięte

Stali bywalcy bloga mogą z niepokojem zauważyć, że znikła opcja komentowania-bez-zalogowania. Niestety uparł się na mnie jakiś spam-bot, a ja nie mam czasu skonfigurować wtyczki kasującej spam. Komentarze powinny wrócić w weekend.

Druga zajawka

Uprzejmie informuję, że nowa strona dalej „się pisze”, a na bloga nie wstawiam nic z tego przykrego powodu, że mam problemy z siecią. Okazuje się, że Wielka Brytania też ma „swoje TPSa”. Nie zwlekając więc wstawiam drugą zajawkę, zanim mi się łącze znowu skopie.

Druga zajawka strony „Którędy na sabat?”


Zajawka nowej strony

Powolutku skrobię sobie nową stronę, a Żaku, jak widać, bawi się oprogramowaniem do efektów specjalnych:

Zajawka strony „Którędy na sabat?”


Kuchnia meksykańska. Proporcje dla 4 osób.

Czytaj dalej »

Kuchnia indyjska/wegetariańska. Proporcje dla 4 osób.

Czytaj dalej »

Kuchnia włoska. Proporcje ponoć dla 4 osób, ale ja to zeżarłam w 2.

Czytaj dalej »

Wczoraj pozachwycałam się nieco Tarotem Praźródeł, więc dziś wypada opowiedzieć o drugiej stronie medalu (i ponownie porównać, jak w tych samych kategoriach wypada Tarot of the Secret Forest). Trudno mianowicie nie dostrzec, że ta pierwsza talia jest seksistowska.

Czytaj dalej »

« Późniejsze wpisy